Niedzielne południe, godzina 12:30 i wszystko jasne – przed nami ligowy szlagier w Płocku. ORLEN Wisła Płock podejmie Industrię Kielce w starciu, które może zadecydować o układzie tabeli ORLEN Superligi. Stańcie ramię w ramię z Niebiesko-Biało-Niebieskimi, stwórzmy atmosferę, której nie da się podrobić – pokażmy wspólnie pazur!
ORLEN Wisła Płock
ORLEN Wisła Płock to aktualny Mistrz Polski i zespół, który w ostatnich sezonach wyrósł na jedną z najgroźniejszych drużyn nie tylko na krajowym podwórku, ale i na europejskich parkietach. Drużyna prowadzona przez Xaviego Sabate to perfekcyjne połączenie młodości z doświadczeniem, dynamiki z boiskową inteligencją oraz fizyczności z techniczną jakością. Nafciarze to zespół kompletny w każdym aspekcie gry – równie groźny w ataku, co zdyscyplinowany w defensywie, co czyni ich niezwykle trudnym rywalem dla każdego przeciwnika. Szeroka kadra i ogromna jakość na każdej pozycji pozwalają utrzymywać wysokie tempo gry przez pełne 60 minut, a waleczny charakter drużyny sprawia, że potrafi ona przejmować kontrolę nad spotkaniem w kluczowych momentach.
W rozgrywkach ORLEN Superligi płocczanie prezentują absolutną dominację, która nie pozostawia miejsca na wątpliwości – 18 meczów i 18 zwycięstw to bilans, który mówi wszystko o ich aktualnej dyspozycji. Co więcej, Nafciarze mogą pochwalić się najlepszą defensywą w całej lidze, tracąc najmniej bramek spośród wszystkich zespołów. O sile Mistrzów Polski przekonywali się kolejni rywale: Corotop Gwardia Opole (37:27, 36:22), Piotrkowianin Piotrków Trybunalski (40:18, 34:21), Energa Bank PBS MMTS Kwidzyn (37:26, 38:28), MKS Zagłębie Lubin (46:26, 37:22), Rebud KPR Ostrovia Ostrów Wielkopolski (37:22, 29:25), KGHM Chrobry Głogów (33:25, 36:24), Industria Kielce (32:27), LOTTO Puławy (42:25), Zepter KPR Legionowo (33:21), Handball Stal Mielec (38:24), Netland MKS Kalisz (41:28) oraz PGE Wybrzeże Gdańsk (35:30). Siłą ORLEN Wisły Płock jest zarówno szczelna defensywa, jak i niezwykle efektywna ofensywa, w której pierwsze skrzypce gra Melvyn Richardson – autor 77 bramek w lidze. Nieocenioną rolę odgrywa również Gergo Fazekas, który z 118 asystami należy do najlepszych rozgrywających w całych rozgrywkach, dyrygując grą zespołu z imponującą precyzją.
Nafciarze potwierdzają swoją wysoką formę także na krajowym froncie pucharowym. W ćwierćfinale Pucharu Polski pewnie pokonali na wyjeździe AZS AGH Kraków 30:21, meldując się w kolejnej fazie rozgrywek i jasno pokazując, że ich ambicje sięgają kolejnego trofeum. Zespół z Płocka nie zwalnia tempa niezależnie od rozgrywek, utrzymując koncentrację i najwyższy poziom w każdym meczu.
Równie imponująco wygląda postawa ORLEN Wisły Płock na arenie międzynarodowej. W prestiżowych rozgrywkach EHF Champions League Nafciarze zajmują wysokie 3. miejsce w grupie B z dorobkiem 15 punktów, potwierdzając swoją przynależność do europejskiej elity. Na ich koncie znajduje się siedem triumfów z: OTP Bank – PICK Szeged (34:33), HC Zagreb (30:27), HC Eurofarm Pelister (36:25, 28:25), Paris Saint-Germain HB (35:32, 30:29), GOG Håndbold (30:28), remis z SC Magdeburg (29:29) oraz 4 porażki przeciwko SC Magdeburg (26:27), Barça (24:34, 24:30) oraz GOG Håndbold (34:35). Zespół z Płocka udowodnił, że potrafi rywalizować jak równy z równym z najlepszymi drużynami kontynentu, prezentując odważny, nowoczesny handball na najwyższym poziomie. Liderem ofensywy w europejskich zmaganiach pozostaje Melvyn Richardson, który zdobył już 78 bramek i regularnie bierze na siebie odpowiedzialność w najważniejszych momentach spotkań.
Industria Kielce
Industria Kielce to od lat jedna z najpotężniejszych marek europejskiej piłki ręcznej – drużyna, która łączy doświadczenie, jakość i niezwykłą konsekwencję w dążeniu do sukcesów. Zespół prowadzony przez Talanta Dujshebaeva uchodzi za jeden z najbardziej kompletnych w Europie – silny fizycznie, znakomicie zorganizowany taktycznie i dysponujący szeroką kadrą pełną gwiazd światowego formatu. W składzie kielczan nie brakuje liderów najwyższej klasy, takich jak Artsem Karalek, Alex Dujshebaev, Jorge Maqueda, Alex Vlah, Dylan Nahi, Szymon Sićko czy Arkadiusz Moryto, którzy od lat decydują o sile tej drużyny zarówno na krajowym, jak i międzynarodowym poziomie. To zespół, który potrafi kontrolować tempo gry, narzucać swoje warunki i bezlitośnie wykorzystywać każdy błąd rywala.
W rozgrywkach ORLEN Superligi kielczanie prezentują ogromną siłę, która nie pozostawia złudzeń, co do ich ambicji – 1. miejsce w tabeli, 54 punkty oraz imponujący bilans bramkowy na poziomie +275 najlepiej oddają różnicę jakości. Aż 18 zwycięstw z: Netland MKS Kalisz (38:27, 43:26), PGE Wybrzeżem Gdańsk (45:31, 38:22), Corotop Gwardią Opole (33:19, 48:26), Piotrkowianinem Piotrków Trybunalski (35:27, 41:22), Energą Bank PBS MMTS Kwidzyn (38:23, 38:25), MKS Zagłębiem Lubin (45:24, 43:26), Rebud KPR Ostrovią Ostrów Wielkopolski (38:24), KGHM Chrobrym Głogów (37:23), LOTTO Puławami (49:29, 46:30), Zepterem KRP Legionowo (34:21), Handball Stalą Mielec (41:25), i tylko jedna porażka – poniesiona w starciu z ORLEN Wisłą Płock (27:32) – pokazują, że Industria jest zespołem niezwykle stabilnym i trudnym do zatrzymania. Ich ofensywa funkcjonuje z ogromną skutecznością, a jej głównym filarem pozostaje Artsem Karalek, autor 86 bramek, który na kole jest niemal nie do zatrzymania. Równie imponująco wygląda gra w defensywie, gdzie kielczanie mogą liczyć na prawdziwy luksus między słupkami – Bekir Cordalija, Klemen Ferlin i Adam Morawski zajmują czołowe miejsca w klasyfikacji bramkarzy całej ligi, co tylko potwierdza kompletność tej drużyny.
Kielczanie nie zwalniają tempa także na krajowym froncie pucharowym. W Pucharze Polski pewnie zameldowali się w kolejnej fazie rozgrywek, pokonując w ćwierćfinale Corotop Gwardię Opole 32:20. W tamtym spotkaniu także błyszczał Artsem Karalek, zdobywca dziewięciu bramek, który po raz kolejny udowodnił, jak ważnym ogniwem jest w układance Talanta Dujshebaeva. To zwycięstwo było kolejnym potwierdzeniem, że Industria traktuje każde rozgrywki priorytetowo i zawsze celuje w najwyższe cele.
Na arenie międzynarodowej, w elitarnych rozgrywkach EHF Champions League, Industria Kielce również pozostaje w ścisłej czołówce europejskiego handballu. Na obecny moment w fazie grupowej zajmuje 4. miejsce w grupie A z dorobkiem 13 punktów, mając na koncie sześć zwycięstw, jeden remis i pięć porażek. Kielczanie potrafili pokonać tak wymagających rywali, jak Füchse Berlin, One Veszprém HC czy HBC Nantes, co pokazuje ich ogromny potencjał i zdolność do rywalizacji z najlepszymi drużynami świata. Liderem ofensywy w tych rozgrywkach jest Alex Dujshebaev, który zdobył już 53 bramki, a równie dobrze, co kielecki rozgrywający prezentuje się skrzydłowy – Piotr Jarosiewicz, który świetnie spisuje się na linii 7. metra, skąd dotychczas dopisał 28 goli. Cała drużyna imponuje także skutecznością w „siódemkach” – ponad 80% wykorzystanych rzutów karnych plasuje ją w ścisłej europejskiej czołówce w tym elemencie gry.
Historia rywalizacji
Rywalizacja między ORLEN Wisłą Płock a Industrią Kielce to opowieść, która od lat rozpala wyobraźnię kibiców i buduje tożsamość polskiej piłki ręcznej. To już blisko dwieście spotkań, które niejednokrotnie przypominały prawdziwe bitwy – pełne napięcia, dramaturgii i momentów, w których jedna akcja potrafiła zmienić wszystko. W tych starciach nie ma miejsca na przypadek ani chwilę słabości, bo każdy błąd, każda strata, każda niewykorzystana szansa natychmiast zostaje bezlitośnie wykorzystana przez rywala. To pojedynki, które często rozstrzygają się w ostatnich sekundach, gdy serce bije szybciej, a presja sięga zenitu – właśnie wtedy rodzą się bohaterowie, a historia pisze się na oczach tysięcy kibiców.
W tym sezonie oba zespoły ponownie udowodniły, że ta rywalizacja nie traci na intensywności – wręcz przeciwnie, z każdym kolejnym meczem nabiera nowych barw. Najpierw w Superpucharze Polski w łódzkiej Atlas Arenie kibice byli świadkami niezwykle wyrównanego widowiska, które musiało zostać rozstrzygnięte dopiero w serii rzutów karnych – wtedy to kielczanie sięgnęli po pierwsze trofeum, wygrywając 32:31. Kilka tygodni później role się odwróciły – w ligowym starciu rozegranym w Hali Legionów to płocczanie pokazali swoją siłę i charakter, zwyciężając 32:27 na gorącym terenie rywala. Te dwa mecze najlepiej pokazują, jak cienka jest granica między triumfem a porażką i jak bardzo wyrównany jest poziom obu drużyn.
To rywalizacja, która wykracza daleko poza ligową tabelę – to starcie mentalności, ambicji i dumy dwóch potęg, które od lat wyznaczają standardy w europejskim handballu. Każdy kolejny pojedynek to nowy rozdział tej historii, pełen emocji, walki i nieustępliwości, gdzie zwycięża nie tylko lepsza forma dnia, ale przede wszystkim odporność psychiczna w kluczowych momentach. Gdy naprzeciw siebie stają Nafciarze i kielczanie, nie ma faworytów – jest tylko walka do ostatniej sekundy i pewność, że znów będziemy świadkami widowiska, które na długo zapisze się w pamięci kibiców.
To na pewno będzie wspaniały mecz – wszyscy wiedzą, jak wyjątkowy charakter mają spotkania między Płockiem a Kielcami. To bardzo ważne wydarzenie dla drużyny, całego klubu i naszych kibiców. Cieszę się, że po raz pierwszy będę mógł doświadczyć tego na własnej skórze w Płocku. Słyszałem, że podczas tych starć panuje jedna z najlepszych atmosfer w Europie, dlatego nie mogę się doczekać, żeby móc to przeżyć i dać z siebie wszystko dla mojej drużyny – skomentował Melvyn Richardson, rozgrywający ORLEN Wisły Płock.
W niedzielę gramy z Kielcami. Wszyscy wiemy, że to wyjątkowy mecz dla polskiej piłki ręcznej – pełen emocji i bardzo ważny w kontekście walki o pierwsze miejsce przed play-offami. Musimy się jak najlepiej przygotować i pokazać z jak najlepszej strony. Jesteśmy w dobrej formie i chcemy to ponownie potwierdzić na boisku. Z niecierpliwością myślimy o niedzielnym spotkaniu, a ja nie mogę się doczekać, żeby ponownie zagrać przy pełnej ORLEN Arenie – dodał Mitja Janc, rozgrywający ORLEN Wisły Płock.
A jak zakończy się kolejny rozdział tej niezwykłej rywalizacji? Czy to ORLEN Wisła Płock wykorzysta atut własnej hali i ponownie pokaże pazur przed swoją publicznością, udowadniając, że potrafi dominować w kluczowych momentach sezonu, czy może Industria Kielce znajdzie sposób, by przełamać gospodarzy i sięgnąć po zwycięstwo na jednym z najtrudniejszych terenów w Polsce? Stawką tego starcia jest nie tylko prestiż i kolejny triumf w historii pojedynków, ale także pierwsze miejsce na zakończenie sezonu zasadniczego, które może okazać się kluczowe w dalszej walce o mistrzowski tytuł. Emocje sięgną zenitu, trybuny poniosą Nafciarzy, a parkiet stanie się areną walki charakterów, ambicji i nieustępliwości. Kto wytrzyma presję, kto zachowa więcej zimnej krwi i kto w decydującym momencie przechyli szalę zwycięstwa na swoją stronę? O tym przekonamy się już w niedzielne popołudnie!
Naprzód Nafciarze – to będzie nasz sezon!