Nie ma czasu na odpoczynek dla Nafciarzy. Niespełna 48 godzin po zwycięskim meczu w Chorwacji płocczanie wracają do ligowych zmagań i w piątek, 6 marca o godz. 18:00, rozegrają wyjazdowe spotkanie z LOTTO Puławami w ramach 22. serii ORLEN Superligi. Stawką rywalizacji będzie kolejny komplet trzech punktów. Dopingujcie Mistrzów Polski w Puławach i pokażmy razem sportowy pazur!
LOTTO Puławy
Sezon 2025/2026 nie należy do najłatwiejszych dla LOTTO Puław. Zespół prowadzony przez trenera Piotra Dropka zmaga się z problemami w ligowej rywalizacji, czego efektem jest obecnie 13. miejsce w tabeli ORLEN Superligi i dorobek 10 punktów. Puławianie czterokrotnie potrafili jednak przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę – pokonując Handball Stal Mielec (29:28), Piotrkowianina Piotrków Trybunalski (30:29) oraz dwukrotnie MKS Zagłębie Lubin (32:31 i 33:31). Pozostałe spotkania przynosiły jednak porażki, których drużyna zanotowała już szesnaście. Puławianie w krajowych ligowych zmaganiach musieli uznać wyższość: NETLAND MKS Kalisz (30:34, 27:37), PGE Wybrzeża Gdańsk (32:39, 31:42), Corotop Gwardii Opole (26:34, 27:38), Energi Bank PBS MMTS Kwidzyn (30:35, 35:43), ORLEN Wisły Płock (25:42, 30:46), Rebud KPR Ostrovii Ostrów Wielkopolski (32:36), Industrii Kielce (29:49), KGHM Chrobrego Głogów (28:39), Zepteru KPR Legionowo (26:36), Handball Stali Mielec (28:31) oraz Piotrkowianina Piotrków Trybunalski (31:34). W ofensywie ciężar gry spoczywa przede wszystkim na skrzydłowym Krzysztofie Komarzewskim (88 bramek) oraz obrotowym Ignacym Jaworskim (87 trafień), którzy plasują się w czołówce strzelców ORLEN Superligi, natomiast za organizację ataku w dużej mierze odpowiada rozgrywający Dan Emil Racotea, mający na koncie już 96 asyst w obecnych rozgrywkach.
W Pucharze Polski puławianie rozpoczęli rywalizację od zwycięstwa w II rundzie eliminacyjnej, pokonując na wyjeździe AKPR AZS AWF Biała Podlaska 29:28. W kolejnym etapie musieli jednak uznać wyższość WKS Śląska Wrocław, przegrywając 24:30 i kończąc tym samym swój udział w tegorocznej pucharowej rywalizacji, na wcześniejszym etapie niż w minionym sezonie.
ORLEN Wisła Płock
Nafciarze pod wodzą trenera Xaviego Sabate przechodzą przez obecny sezon ORLEN Superligi niczym rozpędzona Niebiesko-Biało-Niebieska fala. Płocczanie są nie tylko liderem rozgrywek, ale także jedyną drużyną w lidze, która wciąż pozostaje niepokonana i posiada najmniej straconych bramek. Po 19 rozegranych spotkaniach mają na koncie komplet zwycięstw i 56 punktów, a ich gra imponuje zarówno w ofensywie, jak i w defensywie. W drodze po kolejne triumfy Mistrzowie Polski pokonywali: Corotop Gwardię Opole (37:27, 36:22), Piotrkowianina Piotrków Trybunalski (40:18, 34:21), Energę Bank PBS MMTS Kwidzyn (37:26, 38:28), MKS Zagłębie Lubin (46:26, 37:22), Rebud KPR Ostrovię Ostrów Wielkopolski (37:22, 29:25), KGHM Chrobry Głogów (33:25, 36:24), Industrię Kielce (32:27, 32:31), LOTTO Puławy (42:25), Zepter KPR Legionowo (33:21), Handball Stal Mielec (38:24), NETLAND MKS Kalisz (41:28), a także PGE Wybrzeże Gdańsk (35:30), potwierdzając swoją dominację w krajowych rozgrywkach. O sile ataku Mistrzów Polski stanowi Melvyn Richardson – strzelec 85 bramek oraz Gergo Fazekas, który dyryguje grą ofensywną płocczan, rozdając kluczowe podania, których obecnie ma na koncie 120, dzięki czemu jest wiceliderem całej ligi pod tym względem. Filarem zespołu jest także doświadczony Mirko Alilović, który między słupkami notuje skuteczność interwencji na poziomie 31%.
Bilans meczów z LOTTO Puławami
Historia spotkań płocczan z puławianami jest długa i z perspektywy Nafciarzy niezwykle udana. W ponad pięćdziesięciu rozegranych meczach aż 49 razy górą byli zawodnicy z Płocka. W całym dorobku tej rywalizacji znalazł się tylko jeden remis – 19:19 w 2011 roku – oraz jedno zwycięstwo Puław, odniesione ponad dekadę temu po zaciętym spotkaniu zakończonym wynikiem 33:32. Ostatni raz oba zespoły stanęły naprzeciw siebie pod koniec października ubiegłego roku. Wówczas w meczu 9. serii gier w legendarnej Blaszak Arenie Mistrzowie Polski zdominowali rywali i zwyciężyli bardzo pewnie 42:25.
W piątek zagramy na wyjeździe z Puławami, którym nie idzie tak dobrze, jak w ubiegłych latach, ponieważ zajmują jedna z ostatnich pozycji, walcząc o utrzymanie. Dla mnie to spotkanie będzie stanowiło powrót w rodzinne strony, w których grałem całe życie w piłkę ręczną. Mam nadzieję, że pokażę się z dobrej strony oraz że Puławy pomimo swojej ciężkiej sytuacji, postawią się nam – skomentował Wojciech Borucki, bramkarz ORLEN Wisły Płock.
Przed nami kolejny mecz! Drużyna z Puław na pewno postawi trudne warunki, ale wierzymy, że pokażemy swoją jakość i charakter. Wychodzimy na boisko maksymalnie skoncentrowani i walczymy o kolejne ligowe zwycięstwo – dodał Przemysław Krajewski, skrzydłowy ORLEN Wisły Płock.
Naprzód Nafciarze – to będzie nasz sezon!