Przed Niebiesko-Biało-Niebieskimi przedostatni krok w fazie grupowej EHF Champions League. W środę, 4 marca o 18:45, w Arenie Zagreb Nafciarze zmierzą się z Mistrzami Chorwacji. Bałkańska atmosfera i wysoka stawka gwarantują wielkie emocje. Niech Wasze wsparcie niezależnie, czy to sprzed telewizora za pośrednictwem transmisji w Eurosport, czy na hali, pomoże ORLEN Wiśle Płock pokazać ponownie pazur w Europie!

HC Zagreb

Legenda bałkańskiej piłki ręcznej – HC Zagreb – od dekad wyznacza standardy w Chorwacji i regularnie melduje się w elicie Europy. 33 mistrzostwa kraju, 31 Pucharów Chorwacji, triumf w SEHA League oraz dwa europejskie trofea z lat 90., a do tego cztery występy w Final Four Ligi Mistrzów potwierdzają skalę doświadczenia środowego rywala płocczan. Zespół prowadzony przez Borisa Dvorseka opiera się głównie na reprezentantach Chorwacji, takich jak Filip Glavaš, Igor Karačić czy Luka Klarica, a polski akcent stanowi Patryk Walczak.

W obecnej edycji EHF Champions League zespół HC Zagreb prowadzony przez Borisa Dvorseka musi mierzyć się z wyjątkowo wymagającą rzeczywistością. Chorwaci zajmują ostatnie miejsce w grupie B z dorobkiem 2 punktów, notując zaledwie jedno zwycięstwo –z HC Eurofarm Pelister (27:23) – oraz aż jedenaście porażek z: SC Magdeburg (22:27, 35:43), ORLEN Wisłą Płock (27:30), Barça (25:32, 26:46), Paris Saint-Germain Handball (32:35, 24:35), GOG Håndbold (31:36), OTP Bank Pick-Szeged (23:28, 26:32) oraz z HC Eurofarm Pelister (23:25). Choć w wielu meczach Chorwaci potrafili fragmentami narzucić swoje tempo i postawić się wyżej notowanym rywalom, to problemy w defensywie i ofensywie sprawiały, że punkty regularnie wymykały im się z rąk. Największym atutem zespołu pozostaje Filip Glavaš – lider klasyfikacji strzelców drużyny z 64 trafieniami, imponujący szczególnie z linii 7. metra, skąd zdobył 36 bramek przy 75-procentowej skuteczności, co daje mu miejsce w czołowej dziesiątce egzekutorów rzutów karnych całej Ligi Mistrzów.

Zupełnie odmienny obraz drużyny wyłania się z krajowych rozgrywek, gdzie Zagreb w chorwackiej Premijer Liga prezentuje absolutną dominację. Drużyna wygrała wszystkie 17 spotkań, imponując zarówno ofensywną siłą – regularnie przekraczając granicę 35–40 zdobytych bramek – jak i kontrolą nad przebiegiem rywalizacji. Po 14 meczach pewnie awansowała z grupy A do rundy mistrzowskiej, a w niej dołożyła kolejne trzy zwycięstwa, utrzymując status niepokonanego lidera. Na chorwackich parkietach zespół Borisa Dvorseka narzuca własne warunki gry i potwierdza, że w kraju pozostaje bezkonkurencyjny, co wyraźnie kontrastuje z trudnymi doświadczeniami na europejskiej scenie.

Przed nami wymagające wyjazdowe spotkanie, bo dla Zagrzebia to mecz o ogromnym znaczeniu. Nie zdobyli dotąd wielu punktów, dlatego z pewnością potraktują to starcie jako szansę na poprawę swojego dorobku. W ich składzie jest wielu reprezentantów kadr narodowych, którzy na pewno będą chcieli pokazać się z jak najlepszej strony przed własną publicznością. Z naszej perspektywy kluczowe będzie odpowiednie przygotowanie i koncentracja od pierwszej do ostatniej minuty. Chcemy zaprezentować się na wysokim poziomie i podtrzymać dobrą passę w Lidze Mistrzów, dopisując na nasze konto kolejne punkty – skomentował Lovro Mihić, skrzydłowy ORLEN Wisły Płock.

Historia rywalizacji z Zagrzebiem

Rywalizacja pomiędzy ORLEN Wisłą Płock a HC Zagreb od 2008 roku przypomina partię szachów rozgrywaną w zawrotnym tempie  tyle że na parkiecie, gdzie każdy centymetr trzeba wywalczyć siłą, charakterem i konsekwencją. Wszystkie dziesięć spotkań odbyło się w ramach EHF Champions League, a ich bilans – cztery zwycięstwa mistrzów Chorwacji, trzy triumfy Nafciarzy i trzy remisy – najlepiej oddaje skalę tych zmagań.

To starcia twarde, fizyczne i bezkompromisowe, w których taktyka spotyka się z mentalną odpornością. Ostatni rozdział tej historii dopisano w połowie września w ORLEN Arenie – Niebiesko-Biało-Niebiescy pokonali Mistrza Chorwacji 30:27, sięgając drugi komplet punktów w sezonie i wysyłając jasny sygnał całej Europie.

Zapewniliśmy sobie trzecie miejsce, ale jest to okazja, aby dalej się doskonalić i pokazać ambicję. Zagramy przeciwko drużynie z dobrymi zawodnikami w historycznej hali. Spodziewam się trudnego meczu – powiedział Xavi Sabate, trener ORLEN Wisły Płock.

Do boju Nafciarze – to będzie nasz sezon!