Fot. Mateusz Falkiewicz

ORLEN Wisła Płock zanotowała kolejne zwycięstwo w PGNiG Superlidze. W ósmej serii rozgrywek Nafciarze zmierzyli się z MMTS-em Kwidzyn i wysoko pokonali gospodarzy. Płocczanie zanotowali dwa razy więcej bramek!

I połowa

Mecz rozpoczęli Nafciarze, ale ich akcja nie zakończyła się trafieniem, a autem. Rzut gospodarzy zatrzymał Pilipović, natomiast pierwszą bramkę w meczu zdobył Sergei Kosorotov. Kwidzyn odpowiedział w trzeciej minucie – trafienie zanotował Nikodem Kutyła. Druga bramka ORLEN Wisły Płock padła z rąk Zhitnikova, zaś goście rzucili w słupek i po kolejnej bramce Zhitnikova było 3:1 dla Wiślaków. Później akcję MMTS-u trafieniem zwieńczył Nastaj, natomiast wynik płocczan powiększyli Komarzewski i Susnja. Trzecia bramka Kwidzyna należała do Kutyły i odpowiedzieli na nią Sroczyk oraz Susnja. Na początku spotkania dobytek kwidzynian powiększali na zmianę Nastaj i Kutyła, zaś na listę strzelców ORLEN Wisły Płock, po dziesiątej minucie, wpisali się Yasuhira i Daszek.

W 13. min. sędziowie podyktowali rzut karny dla gospodarzy, a wykorzystał go Jakub Szyszko. Po nim znowu bramkarza MMTS-u pokonał Yasuhira i kolejno z kontrataku Krajewski. Gdy tablica wskazywała rezultat 6:11, interweniował Bartłomiej Jaszka. Po czasie, rzut kwidzynian obronił Pilipović, a Pirocha goalkeeper gospodarzy. Później skuteczną akcję zanotował Kutyła, który w tamtym momencie miał już pięć bramek, i poprawił się Piroch. Następnie, dla ORLEN Wisły Płock trafił Komarzewski, zaś kolejno oglądaliśmy grę „bramka za bramką” i celne rzuty Landzwojczaka, Kosorotova oraz Grzenkowicza. Chwilę później Wiślacy zaliczyli serię – trafiali Sroczyk (dwa razy) oraz Komarzewski.

Na nieco ponad pięć minut przed przerwą, karnego dla MMTS-u wywalczył Kutyła, lecz na linii siódmego metra mylił się Szyszko. Miejsce miały też pomyłki po obu stronach boiska, a gospodarzom przyszło grać w osłabieniu, ponieważ na ławkę sędziowie odesłali Landzwojczaka. Nim minęła kara kwidzynianina, płocczanom arbitrzy przyznali „siódemkę”, którą wykorzystał Michał Daszek. Później Kutyła i dla ORLEN Wisły Płock Zhitnikov oraz Mihić. W ostatniej minucie o czas poprosił Xavi Sabate, a ostatecznie wynik pierwszej połowy na 11:21 ustanowił Kosorotov.

II połowa

Po powrocie do gry, pierwsi atakowali gospodarze, jednak sędziowie odgwizdali błąd kroków, zaś przy akcji Nafciarzy – faul. Na otwarcie wyniku drugiej część meczu przyszło nam poczekać do piątej minuty, a otworzył go ten, który zakończył trafianie przed przerwą – Sergei Kosorotov. Dopiero wtedy odpowiedział zawodnik MMTS-u – Michał Potoczny, zaś kolejno oglądaliśmy piękną akcję Yasuhiry i Serdio oraz rzut ze skrzydła Mihicia. Następnie Lovro chciał dołożyć trafienie z kontrataku, ale zablokował go Bartosz Dudek. Ostatecznie 25. bramka Nafciarzy i tak padła z kontrataku, ale zdobył ją Susnja, natomiast 13. trafienie dla miejscowych padło z karnego, którego sędziowie przyznali za faul Daszka. Kapitan Nafciarzy otrzymał dwie minuty kary, a mimo osłabienia wynik płocczan powiększył Kosorotov.

W 42. min., po raz pierwszy w tym spotkaniu, zapunktował Alan Guziewicz, zaś po chwili na boisko powrócił Daszek i zanotował trafienie. Niedługo później, to MMTS Kwidzyn 0zagrał bez jednego z graczy, a dokładniej Nikodema Kutyły. W przewadze z kontrataku pomylił się Mihić, jednak Nafciarze zostali przy piłce, co wykorzystał Kosorotov – podał do Daszka, zaś ten zwieńczył akcję bramką. Dobrze między słupkami ORLEN Wisły Płock sprawował się Pilipović, zatrzymujący często ataki miejscowych. Po celnych podaniach Yasuhiry i, z karnego, Daszka, płocczanie mieli na swoim koncie już 30 trafień, co dawało im 14 bramek przewagi nad zespołem z Kwidzyna. Później dwie minuty otrzymał Dawid Dawydzik, a przewaga gospodarzy zakończyła się stosunkiem 1:1 – trafienia dołożyli Kosorotov i Szyszko.

Minuty mijały, natomiast miejscowi nie mogli wejść na dobre tory. W 53. min., przy rezultacie 17:31, o czas poprosił Bartłomiej Jaszka. Po rozmowie z trenerem, piłkę MMTS-owi zabrał Sroczyk, natomiast do kontry pobiegł Kosuke Yasuhira i zdobył kolejną bramkę dla ORLEN Wisły Płock. Dopiero po trafieniu Japończyka, trafił Filip Wawrzyniak, którego pierwsza próba została zatrzymana przez Marcela Jastrzębskiego, zaś piłka wpadła między słupki Nafciarzy po dobitce. Później błąd Dawydzika, faul w ataku miejscowych oraz strata Wiślaków. Kolejno oglądaliśmy skuteczną interwencję zanotował Jastrzębski, natomiast po nim trzy raz kwidzynian kontrowali płocczanie, a dokładniej Yasuhira i dwa razy Perez. Jeszcze przed końcem ponownie bronił Jastrzębski, zaś jako ostatni zapunktował Marcel Sroczyk, co dało ORLEN Wiśle Płock wygraną 36:18!

MMTS Kwidzyn 18:36 (11:21) ORLEN Wisła Płock

MMTS Kwidzyn: Chruściel, Dudek, Zakreta – Grzenkowicz 1, Orzechowski, Peret, Kamyszek, Kutyła 7, Majewski 1, Guziewicz 1, Wawrzyniak 2, Potoczny 1, Nastaj 2, Szyszko 2, Landzwojczak 1, Jankowski.

ORLEN Wisła Płock: Pilipović 48% (15:31), Jastrzębski 60% (3/5) – Daszek 5, Piroch 1, Yasuhira 5, Sroczyk 4, Serdio 1, Susnja 3, Komarzewski 4, Krajewski 1, Perez 2, Mihić 2, Terzić, Dawydzik, Zhitnikov 2, Kosorotov 6.